NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » CIEKAWE ARTYKULY » ŻYCIE PO GWAŁCIE

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

Życie po gwałcie

Magdalena Mąka
  
Admin
20.07.2009 14:57:02
poziom 6



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Admin

Posty: 1590 #293756
Od: 2009-6-1
Gwałt jest jedną z tych rzeczy, o których dużo słyszymy, o których czytamy w gazetach, ale nigdy nie spodziewamy się, że przytrafi się właśnie nam. Chyba wszystkie kobiety boją się gwałtu i robią wszystko, by uniknąć jego ryzyka.

Staramy się być ostrożne. Nie chodzimy same po nocy. Nie zapuszczamy się w ciemne uliczki. Unikamy tzw. niebezpiecznych miejsc. Idąc, pamiętamy, by kroczyć pewnie, by nie wyglądać jak ofiara. Co najmniej połowa z nas przynajmniej raz poszła na lekcję samoobrony lub jakiejś sztuki walki. Nosimy w torebkach dezodoranty lub lakiery, by w razie czego prysnąć typowi po oczach i uciec. A mimo to, co roku 10 tyś. Polek pada ofiarą gwałtu. Co prawda, oficjalne statystyki mówią o 2 tyś., ale z raportu Centrum Praw Kobiet wynika, że zaledwie 1/5 kobiet zgłasza tego rodzaju zdarzenia.

Gwałt to nie tylko napad dokonany przez pijanego recydywistę w szemranej okolicy. To również przemoc domowa ze strony mężów, partnerów, członków rodziny, znajomych. I ostatnio coraz częściej – odurzanie narkotykiem i wykorzystywanie nieprzytomnej ofiary w parkach znajdujących się nieopodal modnych klubów. Więcej i więcej kobiet w Polsce zostaje zgwałconych, po uprzednim dodaniu im do drinka tzw. pigułki gwałtu, czyli kwasu gamma-hydroksymasłowego.

Po takiej tabletce ofiara staje się bezwolna, częściowo traci przytomność i o tym, że została wykorzystana seksualnie dowiaduje się dopiero nazajutrz, kiedy zaczyna odczuwać ból związany z odniesionymi poprzedniej nocy obrażeniami. Fakt, że nic ze zdarzenia nie pamięta, wcale nie umniejsza jej cierpienia.Przy każdej możliwej okazji trzeba kobietom przypominać, jak uchronić się przed pigułką gwałtu, bo o ile możemy przegrać z siłą atakującego nas dewianta, o tyle możemy z nim wygrać stosując się do kilu prostych zasad.

1. Gdy wychodzisz na imprezę, poproś koleżankę, z którą idziesz o to, byście się wzajemnie pilnowały. Obserwuj, co się z nią dzieje, z kim rozmawia, gdzie i w jakim stanie wychodzi. Ona niech odwdzięczy Ci się tym samym.
2. Nie zostawiaj swojego drinka „bez nadzoru”. Poleć zaufanej osobie, by pilnowała, czy ktoś Ci czegoś do niego nie dosypuje. Jeśli nie masz kogo poprosić o taką przysługę, lepiej go dopij, zrezygnuj z niego lub weź go ze sobą.
3. Nie przyjmuj drinków i napojów w otwartych butelkach od nowopoznanych osób. Obserwuj barmana, który sporządza Twój koktajl i dbaj o to, by przy Tobie otwierał butelki np. z piwem. Uważaj na kelnerów.
4. Jeśli Twój drink wzbudza Twoje podejrzenia – dziwnie smakuje, pachnie lub wygląda, nie pij go. Najlepiej wylej, by nikt się na niego nie pokusił.
5. Jeśli po niewielkiej ilości alkoholu dziwnie się czujesz, poproś przyjaciół o pomoc. Nie bój się powiedzieć im o swoich obawach.

Trudno o prostą receptę na to, jak żyć z takim balastem. Każdy reaguje inaczej. Niektóre kobiety pod wpływem przemocy seksualnej kompletnie się załamują, inne wypierają ten fakt ze świadomości, jeszcze inne niemal natychmiast postanawiają walczyć z paraliżem, strachem i złością.

Na pewno nieodzowna jest pomoc psychologiczna – na nawet największej twardzielce takie rzeczy odciskają swoje piętno. Kobiety potrzebują czasami mniej, a czasami więcej czasu, by sobie to uświadomić, ale kiedy ten moment przyjdzie, trzeba wyciągnąć rękę po pomoc. Grupy wsparcia, telefony zaufania a nawet czaty psychologiczne są w takich przypadkach nieocenione.Rzeczą, która wielu kobietom pomaga dojść do siebie, jest zapisanie się na zajęcia z samoobrony. Chodzi o to, by pokonać lęk, bo wtedy łatwiej jest wrócić do normalnego życia. Na takich kursach ma się również okazję uwolnić się od gniewu i frustracji, koncentrując swoją energię na czymś konstruktywnym i pożytecznym.

Trzeba mówić o swoich uczuciach, nazywać rzeczy po imieniu. Zdania takie jak „Czuję gniew i strach” pomagają zidentyfikować wroga. A jak już wiadomo, z kim się walczy, łatwiej wygrać. Masz prawo odczuwać silne emocje i dawać im upust. Jeśli podarcie gazety czy potłuczenie talerza przyniesie Ci ulgę – zrób to. Tłamszenie w sobie emocji może prowadzić to poważnych zaburzeń psychicznych. Mówiąc głośno o tym, co Ci się przydarzyło, nie tylko pomagasz sobie, uwalniając się od leżącego Ci na sercu ciężaru, ale także możesz przysłużyć się innym – Twoje doświadczenia mogą być przestrogą.

Poza tym, we dwoje-troje zawsze lżej niż w pojedynkę. Gwałt to niesamowicie przytłaczające zdarzenie; problem za duży, by sobie z nim poradzić w samemu. Przyjęcie pomocy nie przynosi żadnej ujmy. Bliscy ofiar gwałtu odczuwają często emocje bardzo podobne do tych, które miotają samą poszkodowaną. Do tego dochodzi bezradność, bo bardzo chcieliby pomóc, ale nie wiedzą jak i boją się wyjść z taką propozycją, zupełnie nie wiedząc, jak zostanie przyjęta. Pozwól innym zająć się sobą.

Czasami jedyną rzeczą, jakiej potrzebuje ofiara to bliskość serdecznej osoby. Nie trzeba nic robić, nie mówić, wystarczy być.

Źródło: wp.pl
_________________
A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.
  
Electra20.04.2024 06:58:01
poziom 5

oczka
  
Admin
20.07.2009 14:58:05
poziom 6



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Admin

Posty: 1590 #293757
Od: 2009-6-1
Mój mąż mnie zgwałcił...

Janusz Świąder
Aż 80 proc. gwałcicieli zna swoje ofiary – wynika z badań prof. Zbigniewa Izdebskiego. To koledzy, sąsiedzi, krewni, a nawet – w co trudno uwierzyć – mężowie.



Mówią fakty

W popularnym talk show telewizyjnym kobiety nie kryły swoich przykrych doświadczeń: - Tego dnia po prostu źle się czułam – zwierzała się Barbara. – Byłam zmęczona zajmowaniem się małym dzieckiem i chciałam pójść spać. Mąż nie potrafił tego zrozumieć. Najpierw pobił mnie, a później zmusił do zbliżenia. Choć od tego zdarzenia minęło wiele lat, wciąż pamiętam je doskonale. Po tym zdarzeniu moje życie nie było już takie same...

- Przy ilości obelg, jakie usłyszałam od swojego męża, 12-tomowa encyklopedia jest cieniutka – mówiła Ewa. – Mój mąż często wypożyczał filmy pornograficzne, a potem „eksperymentował" ze mną, choć wcale nie miałam na to ochoty. Z jednego z tych gwałtów urodziło się dziecko. Załamana, chciałam popełnić samobójstwo, ale na szczęście zdałam sobie sprawę, że nie skrzywdzę męża, tylko dziecko...

Mężczyźni są innego zdania

Zdumiewające, ale mężczyźni zupełnie inaczej patrzą na taki seks. Wręcz twierdzą, że jeśli gwałcone kobiety nie odeszły od swoich mężów, widocznie musiały czerpać przyjemność z tego zbliżenia. Nawet więcej – uważają, że mają do tego pełne prawo, wszak żona złożyła podczas ślubu przysięgę wierności swojemu mężowi. O co więc teraz ma pretensje? Ba, nawet jeden z duchownych wypowiedział się w taki sposób: „Bite i gwałcone żony powinny z pokorą nieść swój los".

Zdaniem seksuologa

- Gwałt z prawnego punktu widzenia – twierdzi prof. Zbigniew Lew-Starowicz – oznacza kontakt seksualny wbrew woli drugiej osoby. Dotyczy to również relacji miedzy małżonkami. Obecnie coraz więcej uwagi poświęca się zjawisku gwałcenia żon. Z danych USA wynika, że takie doświadczenia miało 15 proc. ogółu żon. Występują różne typy takich zgwałceń:

- sytuacyjne (np. pod wpływem alkoholu, narkotyków);
- represyjne (np. „ukaranie" za ujawniony romans żony z innym mężczyzną);
- gniewne (np. za niechęć żony do kontaktu);
- sadystyczne (może to dotyczyć mężczyzn o typowo sadystycznych preferencjach);
- dewiacyjne (np. mąż jest rapsofilem i zaspokaja swoje potrzeby dewiacyjne również w małżeństwie).

Do najbardziej spotykanych przyczyn zgwałceń należy ciąża żony, wiążąca się z brakiem kontaktów seksualnych.

Stop przemocy!

Przyznać trzeba, że wiele kobiet zaczęło mówić o najbardziej skrytej, a najpowszechniejszej formie gwałtu i przemocy seksualnej. Centrum Praw Kobiet podaje, że na co trzeciej Polce wymuszono seks siłą, a 40 proc. było zgwałconych. Od kilku lat działa Niebieska Linia – porozumienie organizacji społecznych i instytucji pomagających ofiarom przemocy domowej.

Kilka lat temu wystartowała Niebieska Karta – rządowy program zapobiegania przemocy. Szkopuł jednak w tym, że ofiary gwałcone w domu najrzadziej zgłaszają się na policję. I mimo że Komenda Główna Policji podaje, że przemoc w rodzinie (w tym gwałty) coraz częściej wychodzi na jaw, to wciąż mamy do czynienia tylko z wierzchołkiem góry. - Kobiety wiejskie często traktują seks jako daninę na rzecz małżeństwa – twierdzi Beata Zadumińska z Centrum Praw Kobiet. – Są zdania, że mężczyzna musi się zaspokoić, a kobieta powinna świadczyć usługi.

Do prof. Zbigniewa Izdebskiego, seksuologa, przewodniczącego Towarzystwa Rozwoju Rodziny, trafia wiele kobiet gwałconych, w tym również w małżeństwie. Przychodzą, zwierzają się, mimo iż są zastraszane przez mężów, żeby milczały. - A przecież gwałt w małżeństwie to nie jest sprawa tylko patologiczna. Zdarza się w dobrych domach, w grupach elit politycznych i artystycznych, wśród dobrze wykształconych ludzi – mówi prof. Izdebski. – Kobiety wstydzą się o tym mówić ze względu na dzieci. Ale także dlatego, że mężczyzna ma utarty, pozytywny wizerunek społeczny.

Źródło: wp.pl
_________________
A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » CIEKAWE ARTYKULY » ŻYCIE PO GWAŁCIE

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

TestHub.pl - opinie, testy, oceny

Marzycielska Poczta. darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków