NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » PRZEMOC W RODZINIE » TO NIE JEST SPRAWA RODZINNA!

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

To nie jest sprawa rodzinna!

  
Admin
27.07.2009 22:32:16
poziom 6



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Admin

Posty: 1590 #296865
Od: 2009-6-1
To nie jest sprawa rodzinna

Przemoc domowa nigdy nie powinna pozostać dramatem zamkniętym w czterech ścianach. Ważne, by ofiary przemocy pokonały poczucie bezsilności. Stanie się tak, jeśli będą wiedziały, że nie są same.

- Ja uważam, że to, co robi tata, to jest znęcanie. Znęcanie, moim zdaniem, to działanie na szkodę drugiej osoby tak, żeby ją zniszczyć, Zachowanie mojego taty wobec mamy wygląda tak, jakby on chciał ją zniszczyć - wyznaje 16-letnia Adriana, w dokumentacji jednej ze spraw prowadzonych przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Problem przemocy nie dotyczy tylko rodzin patologicznych. Specjaliści podkreślają, że do przemocy domowej może dojść w każdej rodzinie, niezależnie od jej statusu społecznego, sytuacji materialnej czy poziomu wykształcenia.

Czego się boją?

Jak podaje Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia", ofiarami przemocy w rodzinie najczęściej padają kobiety (58 proc.) oraz dzieci do lat 13 (24 proc.). W 96 procentach przypadków sprawcami są mężczyźni - mężowie, ojcowie, partnerzy.

- Bicie, krzyki, awantury, znęcanie fizyczne i psychiczne to tajemnica wielu polskich rodzin. Wśród wielu pokrzywdzonych pokutuje przekonanie, że to, co dzieje się w domu, powinno w domu pozostać. W taki właśnie sposób ofiary często tłumaczą fakt nieinformowania policji o swojej sytuacji. Zdarza się, że ukrywane przez wiele lat problemy wychodzą na jaw dopiero wówczas, gdy dochodzi do tragedii - zwraca uwagę asp. Małgorzata Gołaszewska z Wydziału Prasowego Komendy Głównej Policji.

- Z czego wynikają obawy ofiar? Osoba poniżana fizycznie czy psychicznie zwykle boi się, że gdy odważy się poprosić kogoś o pomoc, sprawca przemocy ją zniszczy. Gdy sama nie pracuje, obawia się dodatkowo, że zostanie bez środków do życia, "na lodzie" - tłumaczy Anna Tobiasz, psycholog gdańskiego oddziału Centrum Praw Kobiet, w którym w ubiegłym roku z darmowej porady prawnej i psychologicznej skorzystało ponad pół tysiąca mieszkanek Gdańska i okolic. Szczególnie dużą grupę stanowiły starsze kobiety, które musiały żyć pod jednym dachem z mężem lub synem - alkoholikiem, a także... młode mężatki w ciąży lub z małymi dziećmi, których partnerzy stosowali wobec nich przemoc psychiczną i ograniczali środki do życia.

- Najczęściej proszą nas tylko o pomoc prawną, same zresztą twierdzą, że nie potrzebują rozmowy z psychologiem. Siadają przed prawnikiem i... wybuchają płaczem, bo wcześniej nie miały z kim porozmawiać o swoim problemie - mówi Anna Tobiasz. Dlatego, jej zdaniem, dyżurujący prawnik musi być też po części psychologiem, a rozmowa - czymś więcej niż tylko litanią przepisów.

Policja podkreśla, że sprawcy często starają się doprowadzić do izolacji społecznej ofiary, kontrolują i ograniczają jej kontakty z rodziną, przyjaciółmi i sąsiadami. Odizolowanie i ukrywanie problemów sprawia, że ofiara przemocy czuje się coraz bardziej bezsilna, a "władza" sprawcy systematycznie się zwiększa. Nie wolno więc zwlekać... Tym bardziej, że policja wzywana jest zwykle dopiero w ekstremalnych sytuacjach, a czasami - zbyt późno.

On się nie zmieni...

- Krzywdzenie osób bliskich jest przestępstwem, takim samym, jak przemoc wobec obcych. Przemoc domowa rzadko jest incydentem jednorazowym. Jeżeli wobec sprawcy nie podejmie się natychmiastowych, stanowczych działań - przemoc się powtórzy - mówi asp. Małgorzata Gołaszewska. - Nie wszystkie ofiary zdają sobie nawet sprawę z tego, że padły ofiarą przestępstw. Bardzo istotne jest uświadomienie im, że bicie, wyzwiska i groźby są zachowaniami zabronionymi przez prawo, a osoba, która się dopuszcza takiego działania popełnia przestępstwo - dodaje.

Procedurę postępowania policji w przypadkach przemocy domowej określa tzw. "Niebieska Karta", która weszła w życie 1 marca 2008 roku. To przede wszystkim zasady podejmowania interwencji domowych.
- Policjanci są odpowiednio szkoleni i wiedzą, jak postępować w przypadku, kiedy podejmują interwencję związaną z przemocą w rodzinie - podkreśla Małgorzata Gołaszewska. Ich zadaniem jest także poinformowanie ofiary o jej prawach i możliwościach działania.

Jak każda osoba pokrzywdzona w wyniku przestępstwa, kobieta pobita czy zgwałcona przez męża ma prawo złożyć na policji lub w prokuraturze wniosek o wszczęcie postępowania karnego wobec osoby, która ją krzywdzi.

Niestety, elementem łączącym większość spraw jest to, że wiele ofiar zaledwie po kilku dniach wycofuje się ze swoich zeznań, tłumacząc to "obietnicą poprawy sprawcy" i "wiarą w jego zmianę". Często okazuje się, że "poprawa" była tylko chwilowa i dramat trwa dalej.

Znaleźć bezpieczne miejsce

Gdy sytuacja nie pozwala na pozostanie w domu, rozwiązaniem są schroniska dla ofiar przemocy. Najczęściej prowadzą je fundacje i miejskie instytucje, a co najważniejsze - nie pobierają żadnych opłat za pobyt, co ma ogromne znaczenie w sytuacji, kiedy kobieta jest uzależniona finansowo od męża. Ich zadaniem jest zapewnienie tymczasowego mieszkania, a przede wszystkim, poprzez pomoc specjalistów - przywrócenie równowagi po traumatycznych przeżyciach.

- Najgorsze są pierwsze dwa dni - mówi Krystyna Zapart z kieleckiego schroniska, które podlega pod Polski Czerwony Krzyż. - Kobiety przychodzą do nas wyczerpane, a przede wszystkim - wystraszone i bardzo znerwicowane. Szczególnie na początku trzeba się nimi troskliwie zająć, dosłownie - jak dziećmi.

W Kielcach istnieją trzy takie schroniska. Największe "oblężenie" przeżywają w sezonie zimowym, choć nie oznacza to oczywiście, że w zimie znalezienie wolnego miejsca staje się niemożliwe.

- Jesteśmy przygotowani na to, by przyjąć 15 do 20 osób, jednak w sytuacjach awaryjnych nie zostawiamy nikogo bez pomocy. Albo staramy się u nas wygospodarować dodatkowe miejsca, albo znaleźć je w innym ośrodku. Często też pomagamy kobietom, które opuszczają schronisko w znalezieniu niedrogiego mieszkania do wynajęcia - wyjaśnia Krystyna Zapart.

Mieszkanki mogą też liczyć na pomoc prawną w przygotowaniu wszelkiego rodzaju dokumentów, m. in. dotyczących rozwodu, separacji czy alimentów.


Sprawca się nie dostanie

Na podobnych zasadach działa schronisko Caritas Archidiecezji Krakowskiej na nowohuckim os. Krakowiaków, które dysponuje 60 miejscami. Jest otwarte cała dobę, również w weekendy i święta.

Oprócz tymczasowego lokum, schronisko zapewnia poradę pedagoga, psychologa, lekarza, w tym - lekarza psychiatry oraz opiekę prawnika. Mogą tu zresztą dzwonić całodobowo z pytaniem o radę ofiary przemocy z całej Polski.

- Kobiety pozostają tu tak długo, jak jest to niezbędne, choć jest to sprawą indywidualną - wszystko zależy m. in. od sytuacji rodzinnej, etapu toczących się postępowań itp. - mówi pracownica schroniska dyżurująca przy całodobowym telefonie. - Optymalny czas pobytu to trzy miesiące - dodaje i zwraca uwagę na to, że mieszkańcami schroniska bywają także mężczyźni i nie są to wcale pojedyncze przypadki.

Dzięki monitoringowi i ochronie, nie ma szans na to, by w budynku znalazły się niepowołane osoby, nie trzeba się więc obawiać, że sprawca, który np. szantażował swoją ofiarę czy jej groził, będzie miał do niej dostęp. Tak jak w Kielcach, również w Krakowie pomoc nie kończy się z chwilą opuszczenia schroniska - pracownicy na bieżąco "pilotują" proces usamodzielnienia się kobiet.

- Wśród sprawców takich przestępstw związanych z przemocą w rodzinie są zarówno mężczyźni, jak i kobiety, osoby młode i w podeszłym wieku, z wykształceniem podstawowym i tytułami naukowymi. Przy każdej okazji apelujemy, aby ofiary nie tolerowały takich zachowań - mówi asp. Małgorzata Gołaszewska. - Jeżeli wiemy, że osobie z naszego otoczenia dzieje się krzywda, nie czekajmy. Zaalarmujmy policję, straż miejską lub najbliższy ośrodek pomocy społecznej - apeluje.

Joanna Dolna

źródło informacji: INTERIA.PL

Gdy staniesz się ofiarą przemocy...

Dowiedz się - krok po kroku, co powinnaś zrobić, by znaleźć wyjście z trudnej sytuacji i zapewnić sobie i rodzinie bezpieczeństwo.

1. Powiedz swojemu mężowi czy partnerowi: dosyć!

Chociaż może być to trudne, nie możesz zwlekać. Im dłużej będzie nie będziesz sprzeciwiać się przemocy, tym trudniej będzie ci to zrobić.
2. Pamiętaj o swoim bezpieczeństwie.

Poszukaj bezpiecznego schronienia dla siebie i dzieci, najlepiej u bliskiej rodziny, u znajomych albo w schronisku dla ofiar przemocy. Musisz znaleźć miejsce, z którego możesz zadzwonić na policję.

3. Zgłoś się po poradę do organizacji społecznej pomagającej ofiarom przemocy.

Możesz w nich uzyskać bezpłatną pomoc w kwestiach prawnych. Prawniczka pomoże ci zgromadzić dokumenty, pozbierać dowody i wskaże możliwe drogi postępowania. Ważne jest, by nie bać się poprosić o pomoc. Pamiętaj o tym, że NIKT nie ma prawa cię bić, a sprawca przemocy musi zostać ukarany.

4. Bardzo ważne są dowody

Spisuj przebieg wszystkich incydentów. Informacje te mogą okazać się bardzo ważne podczas rozprawy. Tak samo ważne są zeznania świadków (sąsiadów, którzy słyszeli, jak mąż cię bił,

znajomych). Jeśli zostałaś pobita lub zgwałcona, idź do lekarza tak szybko, jak to będzie możliwe i poproś o wystawienie zaświadczenia o stanie zdrowia (obdukcja), opisującego obrażenia jakich doznałaś.

5. Zadzwoń lub idź na policję i poproś o interwencję

Za każdym razem, gdy dojdzie do przemocy, zgłaszaj to policji, to kolejny dowód na to, że padłaś ofiarą przemocy. Policjanci mają OBOWIĄZEK zareagować na każde twoje wezwanie.

6. Nigdy nie wolno ci się poddawać!

Często możesz usłyszeć od funkcjonariusza policji, że nic nie może zrobić w twojej sprawie, bo to sprawa prywatna. Mimo tego, że system interwencji w sytuacjach przemocy w rodzinie nie działa najlepiej, a postawa niektórych osób potrafi zniechęcić cię do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i wywołuje w tobie poczucie winy, nie wolno ci się poddawać.

7. Poznaj swoje prawa.

Jeśli policjanci przyjechali do twojego domu na interwencję, masz prawo:

- Domagać się aby zrobili notatkę służbową (procedura tzw. niebieskiej karty) na temat zajścia. Funkcjonariusze policji mają obowiązek wręczyć ci tzw.kartę C i D. Na karcie C znajduje się informacja na temat przysługujących ci praw oraz miejsce gdzie możesz zanotować przebieg zdarzenia. Do karty dołączona jest też ulotka informująca o adresach i telefonach lokalnych placówek i instytucji, w których możesz uzyskać pomoc.

Ostatnia karta (D) stanowi tzw. prośbę o pomoc. To od ciebie zależy, jaki będzie dalszy bieg sprawy. Wypełniając tą kartę możesz poprosić o udzielenie ci pomocy w ramach interwencji policji lub o zainteresowanie odpowiednich służb społecznych zaistniałą sytuacją. Dokumentacja twojej sprawy trafi do dzielnicowego, który ma obowiązek złożyć ci wizytę do siedmiu dni po interwencji, aby dowiedzieć się, jakiego rodzaju pomoc będzie ci potrzebna. Do jego obowiązków należą też wizyty co najmniej raz w miesiącu, w celu sprawdzenia twojego bezpieczeństwa i skontrolowania tego, jak zachowuje się sprawca przemocy.

- Możesz zapisać nazwiska policjantów lub ich numery służbowe, a oni mają obowiązek pokazać ci legitymację służbową.Pamiętaj o tym, że także oni mogą być świadkami w twojej sprawie.

- Możesz dowiedzieć się, pod jakim numerem została zarejestrowana interwencja i poprosić o kopię notatki służbowej lub karty meldunku o przeprowadzonej interwencji. Wszystkie dokumenty na temat zajść przechowuj w bezpiecznym miejscu.

8. Złóż zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa lub wniosek o ściganie, jeśli chcesz, aby sprawca został ukarany oraz domagaj się, aby policja lub prokuratura wszczęły postępowanie karne.

9. Pamiętaj, że nie jesteś sama!

W każdej chwili możesz zwrócić się o pomoc do różnych organizacji, w których otrzymasz poradę prawną. Nie zapominaj o tym, gdy stwierdzisz, że nie masz już sily i że składanie skargi nie ma sensu. Być może dyżurujący prawnik zaproponuje ci inne rozwiązanie twojego problemu.

(Na podstawie poradnika dla ofiar przemocy w rodzinie, który powstał w ramach Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Referatu Zdrowia, Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Gdańska)

Ścigane z urzędu

W polskim kodeksie karnym znęcanie się nad rodziną jest przestępstwem!

Umieszczono je w rozdziale "Przestepstwa przeciwko rodzinie i opiece", w art. 207. Co bardzo ważne - obejmuje on zarówno znęcanie się fizyczne, jak i psychiczne.

Artykuł 207.
§ 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osoba najbliższą lub nad inna osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targniecie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Przemoc w rodzinie należy do tzw. przestępstw ściganych z urzędu. Oznacza to, że organy ścigania są zobowiązane do wszczęcia postępowania, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że doszło do popełnienia przestępstwa, nie wymagając przy tym skargi osoby pokrzywdzonej. Najczęściej jednak to właśnie ofiara występuje z wnioskiem o wszczęcie postępowania, czyli decyduje się złożyć skargę na osobę, przez którą przeżywa piekło.

źródło informacji: INTERIA.PL
_________________
A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.
  
Electra07.12.2022 05:18:17
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » PRZEMOC W RODZINIE » TO NIE JEST SPRAWA RODZINNA!

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe forum | sklepy | opinie, testy, oceny

Marzycielska Poczta. darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków