#1875105 26.06.2014 22:17:43
Wybacz ale dla mnie to jest kretyńskie tłumaczenie....
Jestem matką nastolatki, która nie pije, nie pali i nie bierze innych używek...
W zamian sama sobie znalazła masę zajęć, które sprawiają jej radość....
Tak prościej powiedzieć, że nic nie dajemy dzieciom, więc one biorą to co najgorsze....
Wiesz nastolatki często chcą buć już dorosłe, niech pokarzą że faktycznie są dorośli....
Każdy znas ma wybór, albo idę na imprwzę uchlać aię jak świnia, albo szukam innego zajęcia....
Naprawdę tych dobrych zajęć jest mase, tylko trzeba chcieć a nie iść na latwiznę, przy tym mówiąc "przecież jestem już dorosły/ła"...
A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.