forum o zyciowej…

Nie trzeba dzielić się cierpieniem,
T#46207 by sobie z nim poradzić
Facebook
Reklama



Admin
poziom 6

Administrator 
Lokalizacja: Admin
#295837 24.07.2009 19:35:08
Osoby, które nie chcą mówić o emocjach związanych z traumatycznym przeżyciem mogą sobie z nim radzić równie dobrze, a nawet lepiej, niż ekstrawertycy - wynika z amerykańskich badań.

Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "Journal of Consulting and Clinical Psychology".

Przez długi czas psychologowie uważali, że uzewnętrznianie swoich myśli i emocji jest niezbędnym warunkiem powrotu do zdrowia - psychicznego i fizycznego - po wstrząsającym przeżyciu.

Aby sprawdzić prawdziwość tej tezy zespół naukowców pod kierunkiem Roxane Cohen Silver z UC Irvine przeprowadził doświadczenie wśród osób, które przeżyły ataki terrorystyczne na USA w dniu 11 września 2001 r.

Najpierw, drogą mailową poproszono 36 tys. respondentów o wypełnienie ankiety dotyczącej osobistych przeżyć związanych z tym wydarzeniem. Wypełniło ją niemal 14 tys. z nich.

Następnie naukowcy przez 2 lata śledzili stan zdrowia 3 tys. osób wybranych zarówno z grupy, która wypełniła ankietę, jak i z grupy, która nie chciała się dzielić swoimi przeżyciami. Żaden z uczestników doświadczenia nie stracił w trakcie zamachów bliskiej osoby.

Okazało się, że osoby, które nie dzieliły się swoimi przeżyciami i uczuciami poradziły sobie z nimi bardzo dobrze. W miarę upływu czasu stwierdzano u nich mniej zaburzeń psychicznych i dolegliwości fizycznych, niż u pacjentów, którzy zdecydowali się wyrazić swoje emocje związane z zamachem.

Jak ocenia Silver, wyniki tych badań mają ogromne znaczenie dla zrozumienia roli ekspresji emocji w procesie zdrowienia po traumie.

Nie oznaczają one, że wyrażanie swoich myśli i uczuć jest szkodliwe. Ludzie, którzy chcą się nimi dzielić powinni to robić, ale trzeba pamiętać, że nie każdy radzi sobie z traumą w ten sam sposób i że całkiem normalne jest, gdy bezpośrednio po zbiorowym wstrząsie ktoś nie chce o nim mówić. "Niektórzy ludzie nie potrzebują wyrażać swoich uczuć po traumie i radzą sobie z nią dobrze. To zwykły mit, że trzeba uzewnętrzniać swoje cierpienie by się z nim uporać" - komentuje badaczka.

Jej zdaniem, badania te dowodzą, że obowiązkowe porady psychologiczne dla osób, które przeżyły wstrząsające zdarzenie mogą być marnotrawstwem czasu oraz pieniędzy i prowadzić do ograniczenia funduszy dla osób najbardziej potrzebujących pomocy psychologa. Istnieje też ryzyko, że w ten sposób będziemy zakłócać naturalne procesy radzenia sobie z traumą u ludzi, którzy szukają pomocy u krewnych lub przyjaciół.

Źródło: PAP



A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.
nn
Użytkownik
#666320 15.03.2011 20:39:55
wiem, że cierpienie ma jakieś źródło. I że jest coś co je zakańcza. napewno rany bają cierpienie. tyle, że boję się zawsze żyć dalej
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss