NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » DEPRESJA » DEPRESJE SCHYŁKU ŻYCIA

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

Depresje schyłku życia

Tadeusz Parnowski
  
Admin
23.07.2009 21:17:43
poziom 6



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Admin

Posty: 1590 #295251
Od: 2009-6-1
Depresje schyłku życia
Tadeusz Parnowski

Depresja jest najczęstszym zaburzeniem psychicznym występującym u ludzi w podeszłym wieku. Z badań przeprowadzonych w różnych państwach europejskich wśród 13.803 osób starszych (EURODEP) wynika, że na różne formy depresji cierpi od 17,7-21,4 do 30,4-37,9 proc. badanej populacji. Jakie czynniki powodują tak częste występowanie depresji u ludzi w podeszłym wieku? Czy mechanizmy odpowiedzialne za jej powstawanie, przewlekłość i leczenie są podobne do tych, które występują w depresji u osób w średnim wieku, czy też odmienne?

Pojawieniu się depresji u ludzi starszych sprzyjają dwie grupy czynników: psychospołeczne i biologiczne. Są to: podeszły wiek, płeć i stan cywilny, niewydolność fizyczna, wydarzenia życiowe, rodzaj i jakość wsparcia społecznego, wykształcenie, poziom funkcjonowania finansowego i występowanie depresji w rodzinie. Duże znaczenie ma też stan somatyczny i sprawność procesów poznawczych. Współwystępując, czynniki te wzmacniają swoje oddziaływanie, co powoduje trudności w rozpoznawaniu i leczeniu depresji.
Badacze (między innymi Berg i jego współpracownicy) proponują podział depresji u osób starszych na trzy rodzaje. Pierwszym jest depresja o wczesnym początku (przed 60. rokiem życia). Towarzyszy jej przewlekła podatność psychobiologiczna, być może spowodowana obciążeniem genetycznym, i wysoki poziom neurotyzmu (charakterystyczne jest też częstsze występowanie depresji wśród krewnych pierwszego stopnia). Rodzaj drugi to depresja o późnym początku (po 60. roku życia), która spowodowana jest licznymi, nasilonymi stresami występującymi w ciągu 12 miesięcy przed jej pojawieniem się. I wreszcie rodzaj trzeci – depresja o późnym początku, której towarzyszy wiele zagrożeń związanych z chorobami naczyń krwionośnych.

Badacze depresji u osób w podeszłym wieku udowodnili, że istnieje związek pomiędzy jej pojawieniem się a stanem cywilnym. Małżeństwo znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia depresji. Co ciekawe, chroni kobiety przed zapadnięciem na tę chorobę o wiele słabiej niż mężczyzn. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że w przypadku wielu kobiet czynnikami sprzyjającymi wystąpieniu depresji są brak pracy poza domem, obciążenie wychowywaniem dzieci i brak satysfakcji ze związku.
Inną ważną przyczyną pojawienia się tej choroby u osób w podeszłym wieku jest niewydolność fizyczna. Z różnych badań wynika, że dotyka ona aż 67 proc. ludzi, którzy ukończyli 80 lat (w grupie czterdziestolatków występuje u ok. 7 proc.). Związek między niewydolnością fizyczną a depresją jest szczególnie silny, gdy pojawiają się schorzenia takie, jak udar, choroba Parkinsona, choroby układu oddechowego i zapalenie stawów. W epidemiologicznym badaniu – znanym jako Gospel Oak – stwierdzono, że wśród osób cierpiących z powodu przewlekłych chorób somatycznych depresja występowała dwudziestokrotnie częściej niż u osób sprawnych fizycznie. Okazało się też, że wsparcie społeczne zmniejsza częstość występowania depresji u ludzi z niewydolnością fizyczną. Generalnie, w utrzymywaniu dobrego samopoczucia osób w podeszłym wieku najważniejszą rolę odgrywa rodzaj kontaktów, jakie mają ze swoimi przyjaciółmi, a nie wsparcie instrumentalne, jakie otrzymują od swoich krewnych.
Istotne znaczenie dla pojawienia się depresji w późniejszym wieku (po 55 roku życia) mają negatywne wydarzenia życiowe. W badaniach środowiskowych przeprowadzonych w USA były to problemy finansowe, stany zagrożenia życia i zdrowia (napad, okradzenie), a także początek choroby somatycznej. Okazało się też, że trwająca ponad rok żałoba spowodowana śmiercią partnera życiowego, dzieci lub rodzeństwa występowała u 14 proc. kobiet i 12 proc. mężczyzn. Badania te wykazały również, że nagłe wydarzenia losowe odgrywały szczególnie negatywną rolę w przypadku osób, u których depresja wcześniej nie występowała. Aż 45 proc. z nich zapadało na tę chorobę pod wpływem stresu związanego ze stanem zdrowia, śmiercią kogoś bliskiego i hospitalizacją.
Naukowców interesuje jednak nie tylko rola czynników psychospołecznych w depresji. Przeprowadzili wiele badań nad wpływem czynników biologicznych: chorób somatycznych i choroby naczyń mózgowych. Wynika z nich, że przynajmniej w części zespołów depresyjnych choroba naczyń mózgowych jest główną albo jedną z głównych przyczyn ich wystąpienia. Dzięki tym badaniom przynajmniej częściowo rozumiemy mechanizm powstawania depresji o późnym początku. Istnieją trzy rodzaje powiązań pomiędzy depresją a chorobami naczyń mózgowych: depresja poudarowa (występująca po udarze), depresja współwystępująca z chorobą naczyń mózgowych lub „niemymi” udarami oraz depresja występująca w otępieniu naczyniopochodnym (dawniej nazywanym miażdżycowym).
U 20-50 proc. chorych (odsetek ten zależy od rodzaju i miejsca badania) depresja najczęściej pojawia się w okresie od 3 do 24 miesięcy po wystąpieniu udaru. Jej objawy są podobne do objawów depresji endogennej, lecz trwa ona znacznie dłużej. Występuje częściej u osób młodszych, wykazujących przed chorobą neurotyczne cechy osobowości oraz cierpiących wcześniej z powodu zaburzeń psychicznych. Znacząco pogarsza ona ich funkcjonowanie i kontakty społeczne. Do najczęstszych objawów neurologicznych zaliczyć należy zaburzenia językowe polegające na ubóstwie mowy, zaburzenia procesów poznawczych, trudności z niewerbalnym rozwiązywaniem problemów, zaburzenia koncentracji uwagi i spowolnienie psychoruchowe. Obecność jednego lub więcej objawów somatycznych i zaburzenia nastroju połączone z zakłóceniami snu po udarze są objawami klinicznymi, na podstawie których należy podejrzewać depresję.
Wystąpienie depresji po udarze znacząco pogarsza funkcjonowanie pacjenta i uzależnia go od innych. Zwiększa też ponad trzykrotnie prawdopodobieństwo zgonu w ciągu kilku najbliższych lat.

Wśród różnych obrazów klinicznych depresji o późnym początku wyodrębnić można tzw. depresję naczyniową. Towarzyszą jej takie zaburzenia, jak nadciśnienie lub niedociśnienie tętnicze, cukrzyca, zwiększone stężenie lipidów, zaburzenia rytmu serca i choroba naczyń mózgowych. Depresja ta charakteryzuje się większymi zaburzeniami procesów poznawczych, znacznie częstszym występowaniem zahamowania psychoruchowego, niskim poziomem lęku i rzadszym przeżywaniem poczucia winy. Pojawiają się też objawy spowodowane zaburzeniami funkcji wykonawczych (np. planowania przestrzennego i organizowania zadań).
Terminem „depresja naczyniowa” po raz pierwszy posłużył się Krishnan (w 1997 roku) do opisania osób z chorobą afektywną jednobiegunową, u których zdiagnozowano również chorobę naczyń mózgu. Uczony stwierdził, że były one starsze od osób dotkniętych chorobą jednobiegunową, ale niemających zmian naczyniowych. Depresja zaczynała się u nich później. Były też mniej sprawne. W ciągu następnych lat stwierdzono również, że na przykład u chorych z depresją naczyniową znacznie częściej (65 proc. chorych) występują tzw. nieme udary – niepowodujące pojawienia się objawów klinicznych, widoczne na zdjęciach MRI w postaci zmian w jądrach podstawy, wzgórzu i moście. Poza drobnymi naczyniowymi zmianami okołokomorowymi (leukoarajoza), u chorych tych występują także zmiany naczyniowe o większej średnicy (powyżej 3-4 mm), zlokalizowane głęboko w istocie białej, zwłaszcza płatów czołowych.
Depresji naczyniowej towarzyszą charakterystyczne zaburzenia spowodowane uszkodzeniami struktur przedczołowych mózgu, między innymi spowolnienie psychoruchowe, apatia, obniżenie poziomu lęku, mniej nasilone przeżywanie poczucia winy i pogorszenie krytycyzmu chorobowego. Nazywane są przez badaczy „depresją-zespołem zaburzeń wykonawczych w późnym wieku”. Wystąpienie tego zespołu osłabia też reakcję na leczenie lekami przeciwdepresyjnymi.
Nie stworzono dotychczas całościowej koncepcji patomechanizmów depresji o późnym początku. W piśmiennictwie zajmującym się tym zagadnieniem mówi się, że jest to heterogenna grupa zaburzeń afektywnych o różnej etiologii i różnych patomechanizmach. Sądzić można, że choroba naczyń mózgowych może mieć dwojaki związek z występowaniem depresji: staje się ona spustem wyzwalającym fazę depresyjną lub zwiększa możliwość wystąpienia depresji poprzez przerwanie połączeń pomiędzy prążkowiem i korą czołową. Tym można również tłumaczyć nie tylko obniżony nastrój, ale także zaburzenia procesów poznawczych oraz oporność na leczenie.
Autorzy są jednak zgodni, że w leczeniu należy uwzględnić wszystkie możliwe czynniki psychospołeczne i biologiczne. Dlatego też u osób w wieku podeszłym cierpiących na depresję stosuje się równolegle leczenie farmakologiczne, oddziaływania psychoterapeutyczne i leczenie zmniejszające nasilenie chorób naczyń krwionośnych. W kuracji należy uwzględnić wiek chorego, nasilenie depresji i jej obraz kliniczny (poziom lęku i niepokoju, stopień zahamowania psychoruchowego), ryzyko samobójstwa, współwystępowanie chorób somatycznych, stopień osłabienia procesów poznawczych, stosowanie leków internistycznych i ryzyko ich interakcji, zwłaszcza z farmaceutykami wpływającymi na stan somatyczny.
Trzeba wyraźnie podkreślić, że farmakologicznemu leczeniu depresji u osób w podeszłym wieku powinna zawsze towarzyszyć psychoterapia. Wielu lekarzy praktyków twierdzi, że ludzie starzy są nastawieni negatywnie do stosowania psychoterapii w depresji. Jednak wyniki badań wskazują, że 68 proc. osób w podeszłym wieku uważa, iż poradnictwo w tym zakresie jest potrzebne.
Nie ma zbyt wielu danych świadczących o efektywności działania terapii psychodynamicznej, reminescencyjnej lub interpersonalnej. O wiele lepiej udokumentowana jest skuteczność terapii poznawczo-behawioralnej zakładającej obecność w depresji stałych, negatywnych schematów poznawczych i negatywnego, automatycznego myślenia. Wyniki wielu badań wskazują, że w czasie jej stosowania u około 52 proc. osób wystąpiła remisja, a 18 proc. wykazało znaczącą poprawę stanu klinicznego. Natomiast psychoterapia interpersonalna jest skuteczna w zapobieganiu nawrotom depresji u pacjentów nieprzyjmujących leków przeciwdepresyjnych. Wpływ psychoterapii był jeszcze wyraźniejszy, gdy u chorych stosowano leczenie łączone – lek przeciwdepresyjny i psychoterapię.
_________________
http://placzdziecka.blox.pl/html
A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.
  
Electra21.10.2020 07:25:37
poziom 5

oczka
  
Admin
21.10.2009 17:52:25
poziom 6



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Admin

Posty: 1590 #346426
Od: 2009-6-1
Psychiatra jest takim samym lekarzem jak kazdu inny.
Internista leczy nasze przeziebienia, a psychiatra naszą zraniona, lub zagubiona dusze.
Nie ma nic złego w pójsciu do psychiatry, niestety u nas dalej mysli sie stereotypami.
Jednym z nich jast to ze do psychiatry chodza czubki.
Dla mnie pójście do psychiatry, swiadczy o dojrzałosci człowieka, a jednoczesnie o jego odwadze,
Mysle że powinnaś babcie przekonac w sposób delikatny, tłumacząc że to nie wstyd, ze to swiadczy o jej dojrzalosci jesli pozwoli sobie pomóc.
Pozdrawiam
_________________
http://placzdziecka.blox.pl/html
A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.
  
Admin
09.11.2009 18:44:40
poziom 6



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Admin

Posty: 1590 #359944
Od: 2009-6-1
Szczerze nie mam pojecia dlaczego psychiatra kojarzy się z wariatem.
Jakiś stereotyp?
Psychiatra to lekarz od zaburzeń psychicznych, czy jesli ktos ma zaniki pamieci jest wariatem?
Bo przeciez zaniki pamieci leczy psychiatra.
Wiesz ciężko u ludzi przelamać stereotyp, Ja osobiście też miałam problemy z jego przełamaniem,
ale wkońcy moje zdrowie jest warzniejsze niż to co pomyślą inni.
Nie wiem jak dotrzec to Twojej babci, nie znam jej, ale moze jakiś słaby punkt?, który pozwoli jej myśleć że jak już nie dla siebie chce to np. dla Ciebie pójdzie.
_________________
http://placzdziecka.blox.pl/html
A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.
  
Admin
09.11.2009 19:12:38
poziom 6



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Admin

Posty: 1590 #360007
Od: 2009-6-1


Ilość edycji wpisu: 1
Wiesz nie zmusisz nikogo na siłe, mozesz tylko próbować z Babcia rozmawiać, tłumaczyć,
to nie jest małe dziecko, które weźmiesz za rękę i pójdzie z Tobą.
Może, ktoś z rodziny ma lepszy wpływ na Babcię?
_________________
http://placzdziecka.blox.pl/html
A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » DEPRESJA » DEPRESJE SCHYŁKU ŻYCIA

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe forum | sklepy | opinie, testy, oceny

Marzycielska Poczta. darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków